Mianowicie, że fajne laski nie potrzebują i wręcz nie powinny mieć faceta...
Uzasadnienie? To proste.
Fajna, poukładana dziewczyna nie powinna się zadawać z kiepskimi kolesiami- tego chyba nie trzeba wyjaśniać - są po prostu dla niej za słabi. No a co, jeśli się trafi jakiś boski Antonio - chodzący ideał? Nu, nu, nu... przecież duże dziewczynki nie wierzą już w bajki prawda? Nie chodzi o to że taki nie istnieje, osobiście znam paru naprawdę zacnych samców. No ale kto to widział żeby parować 2 ideały? Nie lubimy przecież nudy i lukru, to nie braziliana. A pozatym miejmy trochę litości dla reszty społeczeństwa obdarzonej mniej hojnie skręconą spiralką genów. Ktoś musi się poświęcić i podrasować ich zdolność do reprodukcji. Tzn w sumie nie musi... ale ktoś tak wypasiony zrobi to przecież z przyjemnością, bo altruizm mamy w zestawie wzorowego genotypu, czyż nie ;>?
* * * * * * * *
A piosenka na dziś - jak w tytule :)
"Spróbuj się domyślić gdzie to mam?
Dokładnie tam, właśnie tam..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz