_

_

poniedziałek, 1 lutego 2010

















Nigdy nie lubiłam fizyki.

Jedyne co z niej zapamiętałam to fakt, że nic co widzimy nie jest rzeczywistością.

Rogówka, światło, pryzmat, odbicie...wszystko bullshit...

Ja wolę moje 'szkiełko i oko'.

Life's a Kaleidoscope.

2 komentarze:

  1. to w końcu wolisz "szkiełko i oko" (racjonalne podjeście naukowe zamiast "świata czucia i wiary")? bo napisałaś że rogówka, światło, pryzmat odbicie to bullshit .. to trochę nielogiczne ;) tak samo fizyka nie uczy nas że to co widzimy nie jest rzeczywistością tylko tłumaczy nam tą rzeczywistość = teorie są o ile to możliwe sprawdzane w praktyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Termin szkiełko i oko rozumiem i użyłam go celowo po mojemu,w kontekście zdjęcia przez kryształ, tak dla przekory w innym znaczeniu. Co do fizyki niestety wszyscy pseudo pedagodzy na których w życiu trafiałąm zwracali moją uwagę jedynie na liczby w fizyce, nie wyniosłam z tych zajęć żadnej fascynacji czy nawet szacunku. Niestety nieumiejętne przekazywanie wiedzy potrafi zrazić do nawet najbardziej fascynującej dziedziny ;/ W zamian utworzyłam swoją własną fizykę, a raczej neo metafizykę ;] I w tym poście właśnie to chciałam pokazać, że można zagadnienia fizyczne odbierać na czucie, nie mając podpory teoretycznej, wieszając na oknie oszlifowany kryształ. Fizyka serca?

    OdpowiedzUsuń