_

_

sobota, 23 stycznia 2010

"Klęska"

Jako przykładna obywatelka śledzę na bieżąco wiadomości.
Ostatnie tytuły wciąż trąbią o klęsce na południu Polski, więc czytam.

30 tysięcy ludzi żyje bez prądu. Tragedia - no bo środek zimy. Ale po przeczytaniu tego (link) artykułu na gazeta.pl ogarnia mnie pusty śmiech. A to z 2 powodów:
- Pierwsze primo: tragedia - Polska wieś jest zaawansowana technologicznie, nie ma prądu - krówki nie mają paszy, wody, nie chodzą dojarki. Tak więc gospodarz musi osobiście, z wiaderkiem, udać się do obórki (raczej chyba garażu na 300 krów). No i tu mamy problem. KROWY NIE CHCĄ PIĆ WODY Z WIADERKA - PŁOSZĄ SIĘ BO SĄ NIEPRZYZWYCZAJONE DO TAKIEGO PODAWANIA POKARMU. W takim razie strach się bać jaki sposób dostają go na codzień kiedy to nie trapią nas klęski żywiołowe i inne. Nie przeginamy trochę z tym karmieniem gęsi przez rurę???
-Secundo: tragedia jeszcze większa - bez prądu nie ma tv!!!! Ale i tutaj Polak potrafi - Nieliczne osoby które posiadają generatory prądu, podbudowują morale społeczeństwa. Wytworzonego w ten sposób prądu wystarcza na 2 godziny. Tak więc "Co wieczór włączamy telewizor.".
Bo po co zrobić pranie kiedy po ciemku i tak nie widać że brudne..?

Sami sobie jesteśmy winni, natura stara się odebrać co swoje...
Naturalna selekcja eliminuje słabe jednostki nie bez przyczyny.

2 komentarze:

  1. Mnie bardziej zaskakują, śmieszą i przerażają jednocześnie dwie kwestie:
    1. po pierwsze - jak to możliwe, że w XXI wieku, który jest wysoce zaawanasowny technologicznie nie można przez tak długi okres czasu przywrócić tysiącom obywateli prądu? Nie mieści mi się to po protsu w gowie.
    2. i po drugie - jak to możliwe, że w ogóle doszło do takiej sytuacji? Rok w rok zima zaskakuje drogowców, energetyków, PKP, władze samorządowe itd. Czy to dziwne, że zimą jest śnieg i mróz? Przecież nie mieszkamy w Afryce, gdzie śnieg pada raz na tysiąc lat ;] A najgorsze w tym wszystkim jest to, że kiedy przyjdzie wiosna i roztopy, to znowu będą powodzie. I mimo, że można to przewidzieć i już teraz podjąć kroki żeby temu zapobiec, to władze będą jak zawsze wielce zaskoczone, a tysiące ludzi straci cały swój dobytek.
    Polska. Kraj dla idiotów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Post bardzo mi się podobał - no krówki łatwego życia nie mają - ale wybór jest prosty - albo my albo one więc chyba wszystko w ramach przykazań. Co do ostatniego zdania.. we własnym sumieniu nie mam pojęcia selekcja naturalna - bo wydaje mi się ono nieludzkie.

    Sikorka - to proste - są napowietrzne linie energetyczne - są drzewa w ich pobliżu - zima, opady, mróz sprawiają gałęzie uginają się lub łamią

    co do powtarzalności i realiów polskich - odwróćmy sytuację - jest lato - upały - Hiszpania, Portugalia, Australia, Grecja.. wiadomo że będą pożary lasów i co? no właśnie co? zamontować na powieszchni miliona km2 spryskiwacze? a wracając do Polski - 80% powodzian odbudowuje domy w tym samym miejscu! zamiast skoro stracili wszystko przeprowadzic się i mieć świety spokój.. dlatego pocześci jak napisała Snowflake jesteśmy sobie winni

    OdpowiedzUsuń